Reklama

Reklama

„Gabon, Sao Tome – góry, goryle, szympansy, mandryle” – relacja ze spotkania z Robertem Gondkiem

Opublikowano: pon, 11 gru 2017 10:47
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności 7 grudnia 2017 r. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Łęczycy odbyło się spotkanie z Robertem Gondkiem. Podróżnik opowiadał o podróży po środkowej Afryce, którą odbył ze swoim kolegą.Jak się okazuje, podróżowanie po Czarnym Kontynencie nie należy do najłatwiejszych. Jest gorąco i parno, a po zachodzie słońca nagle robi się chłodno. Nie wolno fotografować szkół, urzędów, nie mówiąc już o pałacu prezydenckim. Afrykanie również nie lubią być fotografowani, wyjątkiem są dzieci. Mieszkańcy Afryki żyją swoim tempem, nikomu się nie śpieszy, a na załatwienie czegokolwiek trzeba czekać znacznie dłużej niż w Europie. Pośpiech widoczny jest na drogach – kierowcy spieszą się tak bardzo, że wszystko za sobą pokrywają czerwonym pyłem z afrykańskiej gleby.

Reklama

Egzotyczne jedzenie, tj. mięso małp czy antylop można znaleźć na bazarze w tzw. Bushmeat. Jednak ze względu na małą odporność europejskich żołądków, podróżnicy dla pewności kupowali najczęściej pieczonego kurczaka z bagietką lub frytkami.

Wyprawa podróżników rozpoczęła się od Gabonu, dawnej kolonii francuskiej. Pierwszym ich celem było zdobycie najwyższego w Gabonie szczytu – Mount Bengoué. W wiosce Boka Boka dowiedzieli się, że aby na niego wejść, należy uzyskać imienne zezwolenie władz, gdyż kilkanaście lat wcześnie zaginął tam bez wieści uczestnik kanadyjskiej wyprawy.

Z uwagi na fakt, że nie było szans na uzyskanie pozwolenia, podróżnicy podjęli próbę zdobycia Mount Iboundji, według autochtonów najwyższego szczytu Gabonu. W drodze na szczyt odwiedzili wioskę Pigmejów, gdzie byli świadkami tańców związanych z inicjacją. Niestety góra nie była dla nich łaskawa. Iboundji jest porośniętym dżunglą pasmem górskim i choć na wyprawę wybrali się z przewodnikiem i zdobywali ją cały dzień, szczytu nie znaleźli.

Kolejnym miejscem był park w Lekedi, w którym mogli oglądać i fotografować żyjące w Gabonie zwierzęta: goryla nizinnego, leśne bawoły, szympansy, rzeczne świnie, kilka gatunków ptaków i antylop, a przede wszystkim fantastyczne mandryle. Nie był to jednak park narodowy, a wielkie pokazowe ZOO, położone na dużej przestrzeni, gdzie każdy gatunek miał  osobne terytorium, oddzielone od innych zwierząt siatką.

Z Gabonu polecieli na urokliwą wyspę São Tomé. Głównym celem podróży była wspinaczka na najwyższy szczyt wyspy – Pico de São Tomé (2024 m n.p.m.), znajdujący się na terenie Parku Narodowego Obo. Jego główną atrakcją są ptaki, które występują tu aż w 143 gatunkach. Spośród nich aż 20 podziwiać można tylko na Sao Tome. Mimo, że pogoda była niepewna, szczyt udało się zdobyć.

Po spotkaniu uczestnicy mogli nabyć książkę-album fotograficzny autorstwa Roberta Gondka poświęcony Afryce, prace fotograficzne, oryginalne koszulki oraz widokówki ze zdjęciami autora pokazu, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Spotkanie dofinansowano ze środków Miejskiej Komisji Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Łęczycy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.