reklama

Inni świadkowie też zeznawali na rozprawie Lipińskiego

Opublikowano:
Autor: mk

Inni świadkowie też zeznawali na rozprawie Lipińskiego - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
AktualnościPrzed chwilą pisaliśmy o dzisiejszej rozprawie Krzysztofa Lipińskiego i zeznaniach Krzysztofa Urbańskiego oraz Zenona Koperkiewicza. Poza nimi zeznawali też inni. Jako pierwszy zeznawał prezes PGKiM Janusz Muszyński. Zarówno jego, jak i prezes TBS Elżbietę Marek spytano o to, czy Krzysztof Lipiński pobiera od nich jakieś pieniądze w związku z piastowanymi stanowiskami. Oboje zaprzeczyli. Zeznawała również wiceprzewodnicząca rady Marta Arkuszewska, która na wstępie opowiedziała swoją historię przynależności do KWW Krzysztofa Lipińskiego. Ówczesny kandydat na burmistrza miał przedstawiać interesujące pomysły na rozwój Łęczycy, natomiast pierwsze problemy miały zacząć pojawiać się po pierwszych trzech miesiącach od zaprzysiężenia nowej władzy. Odbywały się także spotkania między radnymi z komitetu w biurze obsługi rady i burmistrzem, gdzie część radnych miała zacząć zwracać uwagę na zachowanie przewodniczącego Koperkiewicza. 

Według słów Arkuszewskiej, Koperkiewicz miał powoływać się na swój wiek i doświadczenie, nie poddając dyskusji przedstawianych pomysłów. 

- Pan Koperkiewicz stwierdził, że wie najlepiej i powinniśmy słuchać jego decyzji – mówiła – Nadszedł więc czas, że zdecydowaliśmy się na podpisanie wniosku o odwołanie pana Koperkiewicza. Był to koniec czerwca lub początek lipca 2015 roku.

Jak zeznawał świadek, podczas jednej z sesji Zenon Koperkiewicz miał pokazywać jej zdjęcia swoich wnucząt, co miało wywołać pewien żal i wątpliwości co do podjętej decyzji. 

Z kolei 15 lipca 2015 roku podczas komisji oświaty, którą Arkuszewska prowadziła Zenon Koperkiewicz miał do niej podejść i powiedzieć, że nie będzie mówił jak wiceprzewodnicząca ma głosować w związku z jego odwołaniem, ale jak on zostanie odwołany, to ona zobaczy co się będzie działo w poniedziałek. 

Te właśnie słowa miały zdecydować o podtrzymaniu swojej poprzedniej decyzji. Spytano świadka, czy podczas sesji „odwoławczej” Jan Budziński zabierał głos, co ta potwierdziła i powiedziała, że Budziński opisał spotkanie w gabinecie zastępcy burmistrza. 

Po sesji Teresa Budzińska miała rozdawać zebranym stenogramy z tamtego spotkania. Spytano Arkuszewską o to, czy Krzysztof Lipiński reagował na wskazówki o tym, że Zenon Koperkiewicz nie nadaje się do pełnienia funkcji przewodniczącego. Ten miał tłumaczyć, że ówczesny przewodniczący miał gorsze chwile, ale wszystko będzie dobrze. 

Spytano również, czy Jan Budziński ma wpływ na jej decyzje jako radnej, czemu Arkuszewska zaprzeczyła, jak również zaprzeczyła temu, jakoby już po wyborach miało dochodzić do spotkań między radnymi a Budzińskimi w domu Budzińskich. Po czym wrócono do tematu rzekomych słów Koperkiewicza do Arkuszewskiej i zapytano, czy mogła wówczas poczuć się zastraszona. 

Odpowiedziała, że ton był zastraszający, a następnie spytano, czy obawy mogły być realne. Jak odpowiedziała – bycie radnym nie chroni przed utratą pracy.

Następna rozprawa zaplanowana jest na poniedziałek (28 sierpnia) na godzinę 9:00.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo