Reklama

Reklama

Jaki los czeka kolejkę wąskotorową?

Opublikowano: pt, 29 maj 2015 08:00
Autor:

Jaki los czeka kolejkę wąskotorową? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Kolejka wąskotorowa służyła kiedyś jako doskonały środek transportu na odcinku Ozorków – Krośniewice. Z opowiadań starszych mieszkańców możemy dowiedzieć się, jak bardzo dużą popularnością cieszyła się legendarna już „ciuchcia”. Z czasem, gdy na ulicach zaczęło pojawiać się coraz więcej samochodów, podróż kolejką wąskotorową zaczęła odchodzić do lamusa.Wraz z postępem kolejka zaczęła pełnić funkcję rekreacyjną. Zazwyczaj dziadkowie brali wnuków i wnuczki na przejażdżkę, aby dzieci poznały ten trudny do opisania i niepowtarzalny klimat podróży. Jednak i to się zmieniło, gdy „ciuchcia” przestała jeździć. Pozostały tylko tory, które z czasem również zaczęły znikać w niewyjaśnionych okolicznościach, a także budynki, które zostały skazane na zapomnienie.Obecnie pozostałość po kolei wąskotorowej pełni funkcję rekreacyjną. W Łęczycy od czasu do czasu istnieje możliwość podróży popularną drezyną, która z racji na swoją unikatowość cieszy się dużą popularnością.W normalne dni, tory także pełnią funkcję rekreacyjną i są punktem spotkań różnych grup spolecznych, które, odpowiednio się nawadniając, dyskutują o problemach dnia codziennego. 

Reklama

Ta sytuacja może się wkrótce zmienić, ponieważ burmistrz Krzysztof Lipiński odbył wstępne rozmowy w Warszawie w sprawie ewentualnego przejęcia przez miasto Łęczyca nieruchomości na odcinku Ozorków-Krośniewice.

W przypadku przejęcia takich nieruchomości, do miasta należałyby tory, grunty oraz budynki, co, jak mówi sam burmistrz, byłoby ogromną korzyścią dla miasta.

- Dyrekcja tej kolei w Warszawie szuka jednego podmiotu, a najlepiej żeby to był samorząd, któremu przekaże nieruchomości, czyli tory kolejowe z całą przynależną powierzchnią gruntów – mówił na środowym posiedzeniu komisji – Gdyby udało nam się pozyskać takie nieruchomości, byłyby ogromne szanse na uzyskanie ogromnych dofinansowań oraz przywrócenie świetności dla kolei. Co by się fajnie wpisywało w inne programy, które chcemy wdrożyć.

Samo miasto, w przypadku przejęcia nieruchomości, nie byłoby samodzielnym gospodarzem, ponieważ przyczyny logistyczne by na to nie pozwalały, jednak we współpracy z Urzędem Marszałkowskim i stowarzyszeniami, u których miasto cieszy się dobrą opinią, istnieją szanse na owocną współpracę z korzyścią dla wszystkich.

Szanse na dofinansowania zwiększyłyby się w momencie, kiedy ten odcinek zostałby wpisany do rejestru zabytków i tutaj pojawia się przysłowiowa łyżka dziegdziu, ponieważ na tę chwilę nie figuruje w rejestrze. W związku z tym, w momencie przejęcia nieruchomości, miasto musiałoby płacić podatki za całość. Ewentualny wpis do rejestru zwolniłby miasto z tej konieczności.

O postępach w tej sprawie będziemy informowali. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.