Reklama

Reklama

Kto komu podsuwa uchwały? Wysokość opłat parkingowych kością niezgody

Opublikowano: wt, 30 cze 2015 08:00
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Na wczorajszej sesji rady miasta radni mieli podjąć uchwałę w sprawie ustalenia strefy platnego parkowania dla pojazdów samochodowych na drogach publicznych na obszarze gminy miasta Łęczyca, jednak wysokość opłat parkingowych i przedstawiony projekt uchwały spowodowały dyskusję między radnymi a burmistrzem.Jednym z problemów okazała się być kwota, jaką mieszkańcy mieliby uiszczać. Początkowo wynosiła ona 2 zł za godzinę, jednak na sesji rady miasta został przedstawiony projekt uchwały, którego autorem był burmistrz Krzysztof Lipiński, a w którym kwota ta wynosiła 1 zł.Taka sytuacja nie spotkała się z aprobatą radnych: Marcina Zasady i Wojciecha Wojciechowskiego, którzy zarzucili burmistrzowi, że ten podrzuca swoje projekty uchwał, nie kierując się opiniami komisji.Burmistrz bronił swojego stanowiska, przywołując genezę i powód powstania stref płatnego parkowania.- Chciałem przypomnieć wysokiej radzie i wszystkim łęczycanom, jaka jest geneza wprowadzenia opłat parkingowych przed budynkiem gminy wiejskiej i miejskiej Łęczyca. Nie chodzi nam o to, żeby wprowadzając te opłaty zasilić budżet gminy o jakieś znaczące pieniądze. Inwencją główną i genezą tej decyzji jest tylko jedno: żeby zwiększyć rotacje na miejscach parkingowych przed budynkiem. Dlatego uważam, że taka kwota niczego nie zmieni a mieszkańcy Łęczycy mogą odnieść wrażenie, że chcemy z takiego powodu czerpać zyski. Cel jest inny, cel jest taki, jak na początku powiedziałem – powiedział burmistrz. 

Reklama

Krzysztof Lipiński zaznaczył, że zależy mu przede wszystkim na tym, aby dzięki rotacji, zwolnić miejsce innym petentom, którzy mają sprawy do załatwienia w budynku gminy lub sądu.

- Rozumiem także osoby, które z ważnych powodów muszą w tym miejscu parkować, jednak przypominam, że od paru tygodni funkcjonuje parking na terenie, po tak zwanym „starym młynie”.

Radny Wojciechowski zaproponował, aby nie karać mieszkańców, którzy zostawiają samochody na parkingu i wyjeżdżają z Łęczycy w celach zarobkowych i ustalić kwotę w wysokości… 50 groszy.

Spowodowało to dyskusję między rajcami, w sprawie istoty akceptacji przedstawionego projektu. Krzysztof Urbański wyraził natomiast zdziwienie słowami radnego Wojciechowskiego, który wstępnie zaakceptował kwotę dwóch złotych, a teraz zaproponował kwotę 50 groszy. Radny jednak optował przy swoim stanowisku.

Burmistrz Krzysztof Lipiński spytał, czy radni w ogóle chcą uchwalić ten projekt, zważywszy na ich podejście.

- Widzę, że tutaj tak naprawdę nie chodzi o kwotę, chodzi o coś innego. Jak będzie 50 groszy na następnej sesji, to wtedy ktoś zaproponuje kwotę, na przykład, 75 groszy. A może 20 groszy.

Radny Marcin Zasada bronił swojego stanowiska, mówiąc, że początkową kwotą była kwota 2 złotych.

- My rozmawialiśmy o kwocie 2 złotych, potem wyskoczył temat złotówki. Ja teraz nie rozumiem, czy radni chcą zarabiać, a burmistrz jest tak dobry, czy chodzi o dobro mieszkańców.

Poproszono o opinię komisji gospodarki i mienia w sprawie uchwały, jednak dyskusja między radnymi zaczęła się przeciągać. Radny Kulesza zasugerował, że radni stoją teraz przed dwoma wnioskami, nad którymi muszą głosować, natomiast radny Zasada bronił pierwotnej kwoty w wysokości 2 złotych. Przewodniczący rady miasta Zenon Koperkiewicz przypomniał zebranym, że w porządku obrad widnieje projekt uchwały zaproponowany przez burmistrza.

Rozpoczęło to kolejną dyskusję, w której radny Zasada dopytywał czemu to akurat projekt burmistrza Krzysztofa Lipińskiego ma być poddany pod głosowanie. Wojciech Wojciechowski jako przewodniczący komisji gospodarki i mienia przedstawił opinię dotyczącą projektu, jednak również nie zgadzał się z faktem, że głosowanie ma odbyć się nad projektem przedstawionym przez burmistrza.

- Panie radny Wojciechowski, gdyby pan był pierwszy tydzień radnym, to bym nie miał wątpliwości. Jednak dla pana Wojciecha Wojciechowskiego jest to kolejna kadencja jako radnego i takie pytania budzą moje wątpliwości – skwitował burmistrz, gdzie radny Wojciechowski zarzucił burmistrzowi, że ten nie umie rozmawiać z radnymi.

Przewodniczący Zenon Koperkiewicz apelował o przejście do głosowania, jednak radny Kulesza wziął w obronę, ku swojemu zdziwieniu, radnego Wojciechowskiego.

Burmistrz Krzysztof Lipiński postanowił zakończyć zbędne dywagacje i dyskusje.

- Panie przewodniczący, wysoka rado. Powiem tak: nie było mnie od początku dzisiejszej sesji, za co państwa przepraszam. Natomast domyślam się, że musiało tak być, że wysoka rada przegłosowała porządek dzisiejszej sesji. Czy wtedy ktoś z szanownej rady wysunął pytanie, gdzie jest uchwała komisji, której przewodniczącym jest radny Wojciech Wojechowski? Czy to pan przewodniczący rady miasta Łęczyca czy przewodniczący którejś z komisji musi zawszeprzygotowywać projekty uchwał? Czy raczej przewodniczący powinni mieć pretensje do siebie, że nie przygotowali odpowiedniego projektu uchwały? Proponuję aby wrócić do przyjętego przez wysoką radę, dzisiejszego porządku obrad, w którym to porządku jest mój projekt uchwały.

Radny Wojechowski bronił swojego stanowiska mówiąc, że w porządku obrad nie jest wpisany autor projektu. Argumentacja okazała się chybiona, ponieważ okazało się, że… jednak widnieje.

- Wystarczyłoby zajrzeć do załączników, które każdy radny królewskiego miasta Łęczyca otrzymał. W tych załącznikach jest projekt mojej uchwały – odpowiedział burmistrz, mówiąc, że wystarczyło na początku sesji zgłosić swoje zastrzeżenia.

Radni jednak nie przegłosowali uchwały i głosami 8 przeciw, 2 za i 3 wstrzymanymi uchwała nie przeszła. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.