Reklama

Łęczycanka zawarła ugodę z miastem w sprawie terenu przy ulicy Kaliskiej

Opublikowano:
Autor:

Łęczycanka zawarła ugodę z miastem w sprawie terenu przy ulicy Kaliskiej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Pat meksykański jaki panował między urzędem miasta a Spółdzielnią Mieszkaniową „Łęczycanka” został rozwiązany i na szczęście obyło się bez ofiar, dzięki czemu temat budowy nowego bloku na ulicy Kaliskiej ponownie wraca na wokandę.Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznego walnego zgromadzenia spółdzielcy nie wyrazili zgody na tę inwestycję. Wobec tego miasto postanowiło odzyskać ten teren i już w styczniu zlożyło do Sądu Okręgowego w Łodzi pozew o rozwiązanie umowy zawartej między miastem a spółdzielnią.- Pomimo, iż do zawarcia umowy doszło 25 lat temu, spółdzielnia nadal nie zabudowała działek. Spółdzielnia była wielokrotnie wzywana do wykonania postanowień umowy użytkowania wieczystego – mówił wówczas Jakub Pietkiewicz -  Negocjacje prowadzone w tym przedmiocie przez wiele lat nie dały pozytywnego rezultatu. Wraz z upływem kolejnych lat po terminie przewidzianym  w umowie użytkowania wieczystego, samorząd Miasta Łęczyca podjął decyzję o konieczności rozwiązania tej umowy.Z kolei prezes Jarosław Pacholski prosił magistrat o czas do czerwca. To własnie w czerwcu miało odbyć się kolejne walne zgromadzenie, a spółdzielcy mieli podjąć decyzję o oddaniu terenu.- Ze względów proceduralnych zarząd nie może podjąć decyzji w tej sprawie, która związana jest z uszczupleniem majątku spółdzielni. Ani w kompetencji zarządu, ani w kompetencji rady nadzorczej nie leży podjęcie takiej decyzji. Jeden i drugi organ spółdzielni przekroczyłby swoje uprawnienia. Taką decyzję w formie uchwały może podjąć najwyższy organ spółdzielni, czyli walne zgromadzenie członków. My taką uchwałę chcemy i, jeżeli będzie taka możliwość, przedstawimy na najbliższym walnym zgromadzeniu. To członkowie spółdzielni podejmą decyzję, czy się zgadzają, czy nie – wyjaśniał Jarosław Pacholski. 

Cała sprawa nabrała dodatkowego rozpędu, gdy to właśnie w czerwcu obecnego roku spółdzielcy zdecydowali, że wyrażą zgodę na budowę bloku.

Jednak tematem, który był wciąż nierozwiązany, był pozew złożony przez miasto, które domagało się oddania terenu. I to było przedmiotem trudnych negocjacji pomiędzy burmistrzem Krzysztofem Lipińskim a prezesem Jarosławem Pacholskim.

Ostatecznie, 18 sierpnia porozumienie między stronami zostało ostatecznie zawarte i miasto ma wycofać pozew. W myśl treści porozumienia spółdzielnia zobowiązała się do wybudowania budynku przy ulicy Kaliskiej w okresie 4 lat od daty zawarcia porozumienia, a obie strony podzielą się po połowie kosztami sądowymi.

Fakt zawartego porozumienia potwierdził prezes Jarosław Pacholski

- Negocjacje warunków porozumienia nie były łatwe, należy jednak podkreślić, że odbywały się w atmosferze merytorycznej argumentacji. W ocenie Zarządu wypracowane porozumienie jest obustronnym kompromisem i najlepszym rozwiązaniem, które ma na dzień dzisiejszy realną szansę realizacji. Mamy nadzieję, że zainteresowanie ze strony potencjalnych nabywców będzie co najmniej takie same jak dwa lata temu. Jest to warunek konieczny powodzenia inwestycji. Po uprawomocnieniu się orzeczenia Sądu niezwłocznie przystąpimy do kampanii reklamowej i kompletowania listy osób zainteresowanych finansowaniem inwestycji na zasadach deweloperskich. 

Stanowisko urzędu miasta przedstawimy, gdy tylko uzyskamy odpowiedź. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE