Reklama

Reklama

Nie ma porwań dzieci! Terenowa honda jak czarna wołga

Opublikowano: wt, 20 wrz 2016 07:30
Autor:

Nie ma porwań dzieci! Terenowa honda jak czarna wołga - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Cała Łęczyca żyje porwaniami przez Romów! Historia o terenowej hondzie stała się miejską legendą, przez którą ludzie zaczęli bać się wychodzić z domów. A, jak się okazuje, temat jest mocno nadmuchany.Jakiś czas temu internet obiegła wiadomość od anonimowej autorki, opisującej dwóch mężczyzn obcej narodowości i o ciemnej karnacji, którzy mieli zepchnąć jej samochód na pobocze. Nic poważnego się nie stało tylko dzięki interwencji przypadkowego kierowcy.Niewiele trzeba było czekać, by łęczyckie fora internetowe również opanowały informacje o mężczyznach ciemnej karnacji w samochodach z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi, którzy grasując po Łęczycy mieli napastować przechodniów, a przede wszystkim kobiety i dzieci.

Reklama

W ubiegłym tygodniu doszło do apogeum! W zasadzie co godzinę łęczyccy internauci wymieniali się informacjami i relacjonowali na bieżąco ostatnią lokalizację podejrzanych.

- Ludzie, uważajcie na Cyganów jeżdżących po Łęczycy! - i dalej lawina komentarzy od zaniepokojonych internautów.

- Potwierdzone info, dzisiaj o godzinie 21 widzieliśmy terenową Hondę na fejkowych blachach TLY (nie ma takiej rejestracji w Polsce). W środku siedziało dwóch typowych turasów , którzy wyraźnie czegoś szukali – napisali administratorzy strony.

- Również widziałam tę Hondę godzinę temu na działkach – potwierdziła inna użytkowniczka.

Pojawiały się także opisy innych zdarzeń, które miały przestrzeć nieuważnych mieszkańców przed potencjalnym zagrożeniem i wpisy krytykujące policję za niedostateczny brak działań. Nie zabrakło również sceptyków oraz ironicznych komentarzy.

- Dobrze, że skuteczność mają słabą. A tak swoją drogą mogliby porwać moją byłą, przyda jej się trochę atrakcji – sarkastycznie skomentował jeden z użytkowników.

Niepokojące informacje wciąż napływały. 16 września pojawił się post o treści: „Dzisiaj Cyganie stali pod gimnazjum i szkołą podstawową w Daszynie” i z marszu doczekał się 26 ponownych udostępnień. Internauci wciąż informowali o miejsach, gdzie ostatnio widzieli podejrzane samochody.

W całej falii strachu i zaniepokojenia, niektórzy użytkownicy dementowali napływające informacje, apelując przy okazji o rozsądek ze strony piszących, jednak byli w znacznej mniejszości.

Pojawiały się także bardzo konkretne wpisy. Jedna z użytkowniczek napisała, że została zaczepiona przed podejrzanych mężczyzn, a o tym fakcie powiadomiła policję. Inny z kolei głosił o próbie porwania dziecka w okolicach Grabowa, gdzie przed nieszczęściem miała uchronić interwencja zaniepokojonych sąsiadów.

Jednak, co ciekawe, wpisy te zostały usunięte po jakimś czasie. Stały się jednak pożywką dla lokalnych mediów - o sprawie pisał jeden z łęczyckich portali, temat szybko podchwycił także tygodnik pojawiający się w poniedziałki. Okazuje się jednak, że temat jest porządnie "podkręcony".

Podkomisarz Agnieszka Ciniewicz, oficer prasowy łęczyckiej Komendy Powiatowej Policji poinformowała nas, że w ciągu ostatnich dni policjanci odebrali dwa zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców powiatu łęczyckiego, którzy znaleźli się w sytuacji poczucia zagrożenia.

- 11 września skontaktowała się z nami mieszkanka gminy Świnice Warckie, która poinformowała nas, że jej córka wracając do domu została, jak twierdzi, zmuszona do wjazdu do nieznanego gospodarstwa, po tym jak inny samochód, który opisała jako ciemny terenowy, wyprzedził ją i gwałtownie zwalniał. Kiedy zatrzymała swój pojazd, ciemny samochód odjechał. Dziewczynie nic się nie stało. Dzielnicowi niezwłocznie sprawdzili teren na którym doszło do zdarzenia oraz teren przyległy. Nie ujawnili opisanego pojazdu - informuje podkom. Agnieszka Ciniewicz.

Drugie zgłoszenie policjanci  odnotowali 15 września a rzecz się miała dziać w okolicy ulicy Belwederskiej, gdzie podejrzani mężczyźni w terenowym samochodzie na zagranicznych numerach mieli zaczepiać przechodniów.

- Zgłaszająca zaniepokoiła się tą sytuacją ponieważ wcześniej słyszała, że ktoś jakiejś kobiecie chciał zrobić krzywdę (zdarzenie nie potwierdzone jakimkolwiek zgłoszeniem w KPP Łęczyca). Policjanci sprawdzili teren i ujawnili samochód odpowiadający opisowi, jaki przedstawiła zgłaszająca. Okazało się, że autem podróżują dwaj mężczyźni. Kierowca w wieku 28 lat - mieszkaniec gminy Łęczyca - wraz z kolegą, właścicielem pojazdu zarejestrowanego na terenie Szwecji. Obaj zaprzeczyli aby zaczepiali przechodniów.

Agnieszka Ciniewicz zdementowała także informacje, według których miałoby dochodzić do porwań na terenie naszego powiatu.

Jak widać, tzw. „miejskie legendy” mają nieprawdopodobną siłę przebicia i niewiele potrzebują czasu, aby dostać się do świadomości mieszkańców, którzy żyjąc w poczuciu strachu, przekazują informację dalej, podsycając ją własną wersją. Kiedyś straszono czarną wołgą, dziś straszy się kierowcami o ciemnej karnacji w samochodach o zagranicznych tablicach rejestracyjnych.

Niemniej, wszelkie podejrzane zdarzenia warto mieć na uwadze, a w przypadku poczucia zagrożenia, informować o tym policję. Ostrożności nigdy za wiele, choć wcześniej zastanówmy się, czy nie ulegamy panice.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.