Reklama

Reklama

Okiem Kucharza: Konflikt marzeń – sklepy czy sklepiki?

Opublikowano: pon, 12 gru 2016 07:30
Autor:

Okiem Kucharza: Konflikt marzeń – sklepy czy sklepiki? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Niskie podatki? Wysokie podatki? Mali, lokalni przedsiębiorcy czy sklepy wielkopowierzchniowe? Przeżywamy obecnie etap projektowania budżetu, a wraz z nim otwierają się kolejne dyskusje na temat polityki naszego miasta – zarówno tej przyszłorocznej, jaki i wieloletniej. I tak sobie pomyślałem, że… wszystkim się nie dogodzi. Zauważyłem, że bardzo popularnym hasłem wśród polityków jest to o wspieraniu lokalnego biznesu, małych przedsiębiorców i tak dalej. Oczywiście to hasło od dłuższego czasu hula po Łęczycy i nie zauważyłem jakiegoś sprzeciwu społeczeństwa. Wręcz przeciwnie. Mieszkańcom bardzo podoba się to hasło, bo niesie ze sobą pewną, fajną wizję. Ot, wyobraźmy sobie młode małżeństwo, które postanawia założyć sklep spożywczy. Ciężką pracą wyrabiają sobie markę, ciągle przybywają nowi klienci, a małżeństwo wraz z upływającym czasem wie, że swoje dziedzictwo pozostawi dzieciom. Dzieci przejmą biznes i będą słuchały opowiadań klientów, jak to ci znają rodziców i jacy dobrzy z nich ludzie. I tak historia będzie toczyć się dalej, bo po prostu w pewnym momencie życia, ktoś nie przeszkodził mieszkańcom w spełnianiu marzeń. I co ważniejsze, nikt im nie przeszkodził w wykonywaniu swojej ciężkiej, rzetelnej pracy.

Reklama

Brzmi fajnie? Ano, jeśli ktoś marzy o własnym biznesie to na pewno. Aha, no i ten sklep spożywczy służy tutaj tylko i wyłącznie jako przykład. 

W tym wszystkim zauważyłem jednak pewną nieścisłość. I nie wiem, czy to kwestia tego, że część ludzi po prostu nie rozumie definicji wspierania lokalnych przedsiębiorców czy też może coś innego na to wpływa. 

Przypomniała mi się sytuacja z otwarciem drugiej Biedronki w Łęczycy. Pamiętacie, jakie okrzyki przeważały w społeczeństwie? Czy były to okrzyki typu: „Hurr! Durr! Zabije to lokalny biznes! Hurr Durr!”? No, były. 

Ale wygrywały takie: „O ku**a! Druga Biedronka?! A nie mogło być jakieś Tesco?”

No, przyznajcie sami, nie było tak?

Jakiś czas temu trafiłem z kolei na internetową sondę, której pytanie mniej więcej brzmiało – co mieszkańcy Łęczycy chcieliby w swoim mieście? Jakoś tak to leciało.

Oprócz oczywistości (basen), górowały odpowiedzi jasno wskazujące, że mieszkańcy chcą… kolejnego sklepu wielkopowierzchniowego. Lidl, Tesco, Auchan… nie wiem, jakie tam jeszcze sklepy są. 

Inna ciekawa sytuacja to ta związana z konsultacjami społecznymi (haha!) związanymi z rewitalizacją zalewów i firmą Nizio. Bodajże w lutym odbyło się spotkanie w Domu Kultury, na którym obecna była młodzież z naszych szkół. Wiecie, jakie były najczęstsze odpowiedzi na pytanie, co łęczycka młodzież by chciała? KFC i  McDonald’s. 

I jakoś tak się zawsze składa, że w tym koncercie życzeń i marzeń, wszyscy zapominają o lokalnych przedsiębiorcach.

Nie chodzi tu o to, aby zacząć bojkotować sklepy wielkopowierzchniowe, ale o to, abyśmy na spokojnie jasno zdefiniowali swoje rzeczywiste potrzeby oraz możliwości realizacji przyszłych założeń.

A tak to, przynajmniej na tę chwilę, widzę pewien kontrast.

Bo z jednej strony marzą nam się małe sklepiki, a z drugiej strony, przy pierwszej, lepszej okazji, krzyczymy, że chcemy wielgachny market. 

Mamy te aspiracje do bycia wielkim miastem. Ale czy wielkie miasta cechuje ilość marketów, czy ilość mieszkańców? Bo idąc za tokiem rozumowania niektórych ludzi, sądzę, że nawet gdyby Łęczyca liczyła (daj Panie Boże) 20 tysięcy mieszkańców, to bez KFC czy innych Lidlów, nadal byłaby zaściankiem.

***

Krzysztof Urbański odwołany z funkcji zastępcy burmistrza. 

Nie będę szeroko komentował sprawy, bo oprócz tego, że został odwołany, nie wiem zbyt wiele. 

Inną, ciekawą sprawą jest to, że kolejna osoba startująca z komitetu KWW Krzysztofa Lipińskiego zakończyła właśnie współpracę z obecnym burmistrzem. 

To na litość Boską, w jakich bólach i mękach tworzony był ten komitet?!

Bo moja wersja o ciągnięciu zapałek wydaje się być coraz bardziej realna. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.