Reklama

Reklama

Okiem Kucharza: Mamy ćwierćfinał!

Opublikowano: pon, 27 cze 2016 07:30
Autor:

Okiem Kucharza: Mamy ćwierćfinał! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Pawła Zarzecznego można lubić i uważać go za intelektualne guru albo uważać go za pociesznego gościa, który czasem powie coś zabawnego. Kiedyś zapytano go o rady, jakie mógłby przekazać początkującym dziennikarzom. No i pan Paweł powiedział całkiem mądrą rzecz. A powiedział on: „Najważniejsze to to, żeby Czytelnik nie miał wrażenia, że jest robiony w balona”. Albo coś w tym stylu, w sumie nie pamiętam.Nie będę ukrywał. Przez ubiegły tydzień byłem totalnie odcięty od lokalnych informacji. O nadmiarze szczęścia z tym związanym pisał nie będę, ale przynamniej będę z Wami szczery – dziś nie będzie nic a nic o Łęczycy i lokalnej polityce.Wręcz przeciwnie – będzie ogólnopolsko, wręcz europejsko rzekłbym, dlatego od razu ostrzegam. Drodzy Czytelnicy, dziś będzie krótko, o piłce, Polsce i Euro. Jeśli nie jesteś kibicem lub jeśli nie masz zamiaru czytać o piłce, skoro już wszyscy na ten temat się wypowiadają, nie czytaj poniższego tekstu.

Reklama

Mamy ćwierćfinał! I w sumie na tym móglbym zakończyć dalsze dywagacje, bo tutaj nie ma czego dodawać. Odnieśliśmy historyczny sukces, a ja po raz pierwszy w trakcie swojego świadomego kibicowania, jestem dumny jak cholera z tych piłkarzy.

Jeszcze przed meczem z Irlandią życzyłem im z całego serca sukcesu, a teraz mogę jedynie podtrzymać to natężęnie szczerości.

Gdy Euro odbywało się w Polsce, absolutnie nie identyfikowałem się z reprezentacją Polski. Nie to, że życzyłem im źle, ale chodzi o to, że po prostu było mi wszystko jedno. Balonik był napompowany do granic możliwości, a my na szybko szukaliśmy farbowanych lisków, którzy najzwyczajniej w świecie wykorzystali okazję. No przepraszam bardzo, Perquis? Już bardziej polski jest Podolski strzelający dla Niemiec. Ale nie, my szukaliśmy jakiegokolwiek wsparcia z zagranicy, wysyłając tym samym wyraźny sygnał do naszych rodaków – gońcie się.

Teraz jest inaczej. Teraz jest… normalnie. Myślę, że Pazdana nikt nie wyobrażał sobie w roli jednosobowego muru, a tu proszę. Polak, z Ekstraklasy pokazuje, że można. Inna bardzo ważna rzecz jest taka, że widać, że ta drużyna jest jednością. Nie ma jakiejś niezdrowej atmosfery, nie ma chorej rywalizacji. Po prostu wszyscy jadą na tym samym wózku i wiedzą po co i gdzie jadą.

Ćwierćfinał. Kurczę, fajnie brzmi. W czwartek prawdopodobnie znowu cała Polska stanie i będziemy trzymali kciuki za naszych. Portugalia? Taka sama drużyna jak Niemcy czy Szwajcaria. Skoro Islandczycy czy Węgrzy wyszli na nich bez kompleksów, to my nie możemy?

Życzę sobie, Wam, a przede wszystkim naszym piłkarzom, abyśmy w przyszły poniedziałek byli w takich samych nastrojach jak dzisiaj.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.