Reklama

Reklama

Ostra dyskusja o rewitalizacji – „Mamy totalną degrengoladę”

Opublikowano: pt, 8 kwi 2016 07:30
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Wczoraj o godzinie 16 w sali konferencyjnej urzędu miasta odbyło się posiedzenie wszystkich komisji stałych pod przewodnictwem komisji gospodarki i mienia, na której to obecni byli przedstawiciele firmy Nizio Design. Jednym z punktów posiedzenia była prezentacja, podsumowanie i dyskusja w sprawie zapoznania się z końcowymi pracami na temat planów miasta, w związku z podjętymi przez miasto działaniami mającymi na celu rewitalizację przestrzeni miejskiej z duchem nowej ustawy o rewitalizacji.Zanim rozpoczęto posiedzenie, na prośbę przedstawicieli firmy Nizio zmieniono kolejność punktów tak, aby dyskusja o rewitalizacji była punktem pierwszym, ze względu na napięty harmonogram przedstawicieli. Z kolei zastępca burmistrza Krzysztof Urbański przeprosił za nieobecność burmistrza Krzysztofa Lipińskiego, który wracał wczoraj z sympozjum samorządowego, a które odbywało się w Krakowie.Radni mieli wiele pytań zarówno do przedstawicieli firmy Nizio, jak i do zastępcy burmistrza Krzysztofa Urbańskiego. Radny Marcin Zasada spytał między innymi o to, kto przygotowywał wniosek do konkursu ogłoszonego przez Ministerstwo Rozwoju. Krzysztofa Łuczak odpowiedziała, że to ona przygotowywała wniosek, posiłkując się koncepcją przygotowaną przez firmę Nizio.Krzysztof Urbański wyjaśnił radnym, że projekt był przygotowywany pod ścisłym nadzorem pracowników desygnowanych z ministerstwa . Radny Zasada kontynuował zadawanie pytań, poruszając temat słabego miejsca Łęczycy (55 na 57 miejsc). Krzysztof Urbański odpowiedział, że nie tylko Łęczyca zajęła kiepskie miejsce, podając przykład gminy, która po pierwszym etapie miała 3 miejsce, natomiast ostatecznie nie dostała się do pierwszej 20-tki.- Podtrzymuję swoje zdanie, i nie tylko moje zdanie, ponieważ uważam, że projekt pod kątem merytorycznym i fachowym został opracowany bardzo dobrze, ale niestety, nasza ocena nie była zgodna z oceną komisji – mówił. 

Reklama

Radny Paweł Kulesza poruszył temat Nizio Design, mówiąc, że firma Nizio nie miała na celu przygotowania projektu, lecz opracowanie koncepcji, która może posłużyć jako podkład do opracowania Gminnego Programu Rewitalizacji. Zwrócił uwagę na to, że w wyniku tego rozstrzygnięto przetarg i wyłoniono firmę, która miała to opracować (30 września) zanim powstała uchwała o rewitalizacji (3 listopada).

Krzysztof Urbański na usprawiedliwienie powiedział, że podczas szkoleń, w których bral udział, namawiano samorządowców, aby jak najszybciej rozpoczęto przygotowania koncepcji, aby ta, jako fundamentalny dokument, służyła w przyszłości, ku pozyskiwaniu środków.

Radny Marcin Zasada wyróżnił 3 etapy prac, która wygrała przetarg. Były to: przeprowadzenie badań społecznych i analizy, opracowanie ogólnej koncepcji i wyznaczenie obszarów do rewitalizacji miasta oraz udział w konsultacjach społecznych, pytając o dokumenty.

Mirosław Nizio tłumaczył, że praca wykonana przez jego firmę była ponad to, co było zawarte w umowie, zaznaczając, że celem było przedstawienie pewnej trójwymiarowości. Dodał również, że całość pracy zostanie przedstawiona na prezentacji multimedialnej.

Radni zostali pominięci?

Dyskusja zeszła na temat rozporządzenia burmistrza dotyczącego konsultacji społecznych i pytań radnych o to, czemu radni nie mieli okazji zapoznać się z projektem uchwały. Krzysztof Urbański wyjaśniał, że należało wykonać szereg prac, aby zapisy w projekcie były równoważne ze stanem faktycznym, a radni wkrótce otrzymają wgląd w projekt.

Głos zabrał Paweł Kulesza, który powiedział, że odnosi wrażenie, że niektórzy nie wiedzą o czym mówią, być może ze względu na fakt, że nie zapoznali się z zapisem ustawy o rewitalizacji.

- Ten dokument nie jest obszerny. Tam jest krok po kroku wszystko opisane. Najpierw jest określone, że procesy rewitalizacyjne są zadaniem własnym gminy. Koniec zapisu. Kolejnym, jaki się pojawia w artykule 8. jest, że gmina podejmuje konkretną uchwałę dotyczącą konkretnego terenu pod rewitalizację. I potem rozpoczynają się konsultacje, które są obowiązkiem burmistrza. Wprowadzenie, co miało niewątpliwie miejsce, rozporządzenia burmistrza jest, przepraszam za przykład, przedstawieniem sytuacji w naszym kraju, gdzie tworzone są dokumenty przez organy kompletnie do tego nieuprawnione – mówił.

Radny powiedział, że jego zdaniem rada została odsunięta od wszelkich działań.

- Mamy tu jakąś totalną degrengoladę. Ktoś powie tak, że przygotujemy, wydamy 150 tys. i poddajemy pod obrady rady miejskiej, która powie, że to nie ten teren. A, to przepraszamy, wyznaczamy inny teren, inne 150 tys.  – mówił – Moim zdaniem ta koncepcja szła w kierunku konkursu i wniosku. Jak potem zaczęło się dziać coś innego, to poszło to  w kierunku Gminnego Programu Rewitalizacji, ale po drodze zapomniano, że tam gdzieś znajduje się rada miasta, która podejmuje uchwałę i ponosi za to odpowiedzialność. I proszę nam nie mówić, że rada miejska pojawia się na samym końcu.

Sebastian Zaborowski bronił stanowiska magistratu mówiąc, że nigdzie nie pominięto rady, dodając, że aby rada miasta mogła podjąć uchwałę, konieczne były konsultacje społeczne.

- Te konsultacje się odbyły, określone są w aktach prawnych. Zespół, który się pojawia jest zespołem roboczym po to, aby przeprowadzić cały proces konsultacji społecznych. Był to zespół tylko i wyłącznie roboczy i członkowie tego zespołu w żaden sposób nie czuli się nikim więcej, tylko osobami wyznaczonymi po to, aby czuwać nad przebiegiem konsultacji, realizując rozporządzenie burmistrza.

Ponownie wrócono do tematu firmy Nizio, gdzie radny Zasada powiedział, że według komunikatów wysyłanych przez urząd miasta, można było odczytać, że to właśnie Nizio będzie pracować nad projektem.

Firma Nizio dokonała prezentacji koncepcji rewitalizacji, gdzie przedstawiciel zaznaczył, że jest to efekt końcowy. Radny Marek Jóźwiak spytał czy to, co radni widzieli w ratuszu na spotkaniu z samorządowcami jest tą samą koncepcją i czy w trakcie trwania warsztatów mieszkańcy mieli pewne uwagi.

Mirosław Nizio wyjaśniał, że przedstawił to, co można wykorzystać w naszym mieście, w oparciu o wielkie miasta, gdzie podobna architektura się spełnia, jednak zaznaczył, że doszło do lekkich korekt na podstawie uwag mieszkańców.

- Proszę zwrócić uwagę, że każdy teren jest wykorzystywany według pewnych kryterii urbanistycznych i kryterii przynależności do części infrastruktury. Te rzeczy są wykorzystane do zainicjowania czegoś, co jest faktem widocznym na prezentacji – mówił Mirosław Nizio.

Ile to będzie kosztowało?

Prowadzący posiedzenie Wojciech Wojciechowski dopuścił do głosu mieszkańców będących na sesji. Jeden z nich nie pozostawił suchej nitki na przedstawionej prezentacji mówiąc, że to wszystko ładnie wygląda, ale jedynie wirtualnie.

- Tutaj jeden z panów zadał pytanie, na które nie padła odpowiedź. Ale ja powtórzę. Ile to będzie kosztowało? Proszę państwa, ja nie jestem architektem, jestem zwykłym mieszkańcem i dziwię się, że nie zaczynamy od prostszych rzeczy, a zaczynamy już od ery kosmicznej. Jeżeli sponsorem tych przedsięwzięć, które państwo tu prezentujecie, byśmy mieli Messiego albo świętej pamięci Kulczyka, to ja bym wam brawo bił. Ale nie róbmy wody z mózgu – mówił, dziękując na koniec wypowiedzi obecnej władzy za pracę wykonaną przez półtora roku, która jego zdaniem jest widoczna.

Mirosław Nizio odpowiedział, że ta rewitalizacja ma przede wszystkim pobudzić społeczność miejską. Dodał również, że przygotowanie kosztorysu przez firmę nie należało do zakresu jej prac. Krzysztof Urbański dodał, że inwestycja może kosztować kilka albo nawet kilkadziesiąt milionów złotych.

- Żeby coś powstało, muszą być marzenia. Po pierwsze, są to tylko przykłady, to nie są projekty architektoniczne, które na pewno będą realizowane. To może kosztować kilka, ale i kilkadziesiąt milionów. To wszystko zależy, w jakim kierunku i jakie możliwości inwestycyjne będzie miał nasz kochany gród Łęczycy. I tylko od tego to zależy.

„Jeśli mówimy o patologii, to trzeba spojrzeć w lustro”

Po tym zarządzono krótką przerwę, ponieważ przedstawiciele Nizio musieli jechać na kolejne spotkanie. Po przerwie powrócono do tematu rewitalizacji, radny Jóźwiak pytał, co tak naprawdę da praca wykonana przez firmę Nizio i jak ma się to w stosunku do Gminnego Programu Rewitalizacji.

Krzysztofa Łuczak powiedziała, że podstawą są konsultacje społeczne . Temat dyskusji pozostał bez zmian i radni poddawali w wątpliwość pomysł z wyłonieniem firmy Nizio. Radny Marcin Zasada powiedział, że władzy wykonawczej jest na rękę mówienie, że to radni dali pieniądze na ten cel, ponieważ teraz odpowiedzialność zrzucana jest właśnie na nich.

- Przyszliście 30 września i powiedzieliście nam o wspaniałym programie rewitalizacyjnym. Poprosiliście o przyjęcie uchwały, celem takim, że tutaj będzie świetnie. My działaliśmy w dobrej wierze i przekazaliśmy te pieniądze. Pan teraz próbuje zrzucić winę na nas, że się tym nie interesujemy – mówił – Doprowadza pan do takiej patologii, że poprosiliście nas o pieniądze na budowanie sali sportowej przy SP 3. Jak ta hala się zawali, bo będzie zły inwestor, czy cokolwiek innego, to pan powie, że trzeba było się dopytać przed przesunięciem pieniążków, a teraz już za późno, bo ona się zawaliła. Niech pan podchodzi poważnie do tematu.

Krzysztof Urbański najpierw dopytał o co chodzi z tą patologią i gdzie radny widzi patologię. Gdy uzyskał wyjaśnienie, odpowiedział, że rada nie ponosi odpowiedzialności pod względem prawnym.  

- Jeżeli mówimy o patologii, to trzeba spojrzeć w lustro. To jest jedna rzecz. A druga rzecz, sytuacja jest taka, że jeżeli hala się zawali z winy inwestora, czy czegoś innego, wy nie poniesiecie odpowiedzialności. Rada za nic nie ponosi odpowiedzialności pod względem prawnym. Za wszystko odpowiada organ wykonawczy.

Ponownie dyskusja zeszła na temat odpowiedzialności i tego, że radni zarzucali władzy wykonawczej to, że ta zrzuca odpowiedzialność na nich, a z kolei Krzysztof Urbański bronił przygotowanej koncepcji.

Paweł Kulesza zabrał głos mówiąc, że szczerze podziwia zastępcę burmistrza, ponieważ w przeciągu kilku sekund zrobił z radnych winnych za wydanie takiej sumy pieniędzy.

- Jest to naprawdę wielkie, uczy się od swojego pryncypała. Zaczyna nawet używać zwrotów, „płacimy za marzenia”. Pan Lipiński też miał takie hasło „nie bójmy się marzyć”. Kwestia jest tylko tego, ile zapłacimy za te marzenia. Do dziś w uszach brzmią mi gromy, gdy za poprzedniej kadencji stworzono strategię rozwoju miasta, a która kosztowała 60 tys. zł. To były takie gromy, oskarżenia z prokuraturą włącznie płynące od dwóch radnych, a dziś lekką ręką wydajemy 150 tys. zł. na marzenia. Nie bójmy się marzyć! A jak się nie uda, to będziecie winni, bo przyjęliśmy taką koncepcję!

Czyje to są grunty?

Zebrani ponownie nawzajem obrzucali się zarzutami, pod koniec posiedzenia Wojciech Wojciechowski udzielił głosu mieszkańcom. Jeden z nich zapytał o to, ile będzie kosztowało utrzymanie tego wszystkiego, natomiast drugi zapytał o pewne grunty.

Mieszkaniec miał ze sobą zdjęcia, które przedstawiały grunty znajdujące się koło zalewów miejskich.

- Śmieci są wywiezione koło zalewów. Jak myślicie państwo, czyje to tereny są? Ja mam takie pytanie, czy te zdegradowane tereny nie będą kosztem podatników rewitalizowane? Dobrze wiem, że należą do pana burmistrza. Możecie się państwo przejechać i zobaczyć jak to wygląda.

Radni zaczęli dopytywać Krzysztofa Urbańskiego o to, czy posiada jakąś wiedzę w tym temacie. Zastępca burmistrza opowiedział, że w tym miejscu znajduje się wiele terenów prywatnych.

Na tym zakończono ten wątek a całość dyskusji ponownie zeszła na temat winy i tego, kto kogo nią obarcza. Wrócono do tematu przy punkcie spraw różnych, gdzie mieszkanka spytała radę o to, co rada ma zamiar zrobić w sprawie przygotowanej koncepcji. Paweł Kulesza powiedział, że należy o to pytać burmistrza, z kolei Krzysztof Urbański powiedział, że to radni zdecydują czy pomysły władzy wykonawczej mają sens czy nie mają. Po tym zakończono posiedzenie. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.