Nadzór nad postępowaniem w tej sprawie objęła też prokuratura rejonowa w Łęczycy. Jak mówi Monika Piłat prowadzone jest dochodzenie.
- Mogę potwierdzić, że doszło do takiego incydentu. Postępowanie prowadzone jest przez KPP Łęczyca jako dochodzenie, a nie śledztwo, ponieważ poszkodowany na szczęście przeżył. Z moich informacji wynika, że trafił do szpitala w stanie ciężkim - mówi Monika Piłat z prokuratury rejonowej w Łęczycy.
To jednak nie koniec złych wiadomości, ponieważ poszkodowany 18-latek pilnie potrzebuje krwi. Ogłoszenie o tym zostało zamieszczone na facebookowej stronie Spotted Łęczyca. Punkty oddawania krwi znajdują się w Kutnie i Łodzi.