Reklama

Zza miedzy: Hala Mistrzów wciąż niezdobyta. Anwil lepszy od Polfarmexu

Opublikowano:
Autor:

Zza miedzy: Hala Mistrzów wciąż niezdobyta. Anwil lepszy od Polfarmexu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Aktualności Nie udał się podopiecznym Jarosława Krysiewicza wyjazd do Włocławka, gdzie w miejscowej Hali Mistrzów musieli uznać wyższość Anwilu Włocławek, przegrywając 58-84. W kutnowskiej drużynie na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim postawa Michała Gabińskiego, który zapisał na swoim koncie 18 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla gospodarzy, którzy po nieco ponad dwóch minutach prowadzili 6-0. Kutnowski zespół długo nie mógł znaleźć recepty na zdobywanie punktów, a strzelecką niemoc przełamał dopiero Josh Parker, który celnym rzutem zza łuku zmniejszył prowadzenie Anwilu do trzech oczek (6-3). Kolejne akcje to popis nieskuteczności z obu stron. Włocławianie wciąż jednak utrzymywali się na minimalnym prowadzeniu, które na 3:41 minuty przed zakończeniem kwarty wynosiło cztery punkty (10-6). Wynik odsłony na 16-11 dla Rottweilerów ustalił najskuteczniejszy strzelec rozgrywek - David Jelinek, wykorzystując dobrą pozycję rzutową na cztery sekundy przed końcem kwarty.

Druga odsłona bardzo dobrze rozpoczęła się dla włocławian, którzy po trafieniach Stelmacha, Jelinka oraz Skibniewskiego wysforowali się na dziesięciopunktowe prowadzenie (23-13). Poczynania ofensywne Polfarmexu wciąż pozostawiały wiele do życzenia. W ataku nie mylili się za to gospodarze, którzy do swojej przewagi systematycznie dokładali kolejne oczka. Iskierkę optymizmu w serca kolegów wlał dopiero Michał Gabiński, którego pięć kolejnych punktów pozwoliło zmniejszyć prowadzenie Anwilu do dwunastu oczek (30-18). W końcówce pierwszej połowy gra Lwów wyglądała już nieco lepiej, było to jednak wciąż za mało na podopiecznych Igora Milicića, którzy do szatni schodzili prowadząc 39-29. 

Po przerwie Rottweilery kontynuowały swój marsz po kolejne ligowe zwycięstwo. Dzięki dwóm akcjom 2+1 w wykonaniu Bartosza Diduszki i Kamila Łączyńskiego Anwil ponownie powiększył swoją przewagę, która po trzech minutach wynosiła już piętnaście punktów (49-34). Polfarmex starał się odpowiedzieć rzutami Zyskowskiego i Gabińskiego, ale skuteczne trafienia Dmitriewa oraz Tomasza szybko ostudziły zapędy kutnowskiego zespołu. W kolejnych akcjach ciężar zdobywania punktów w drużynie z Kutna wziął na swoje barki Michał Gabiński, który po raz kolejny popisał się kilkupunktową serią, zmniejszając straty do rywala do 12 oczek (54-42). Na trzydzieści sekund przed końcem odsłony pierwsze punkty w meczu zapisał na swoim koncie Michael Fraser, ustalając wynik spotkania na 61-49 dla zespołu gospodarzy.

Czwarta kwarta rozpoczęła się z lekkim opóźnieniem, gdyż we włocławskiej Hali Mistrzów awarii uległa tablica świetlna. Nie zdekoncentrowało to jednak gospodarzy, którzy głównie dzięki świetnej postawie Danilo Andjusića zaliczyli run 11-0, praktycznie przesądzając o losach spotkania (72-49). Rozpędzeni gospodarze zdobywali punkt za punktem, systematycznie powiększając i tak już wysoką przewagę. Kropkę nad i postawił, na dwie sekundy przed końcową syreną Bartosz Diduszko, który wykorzystując jeden z przyznanych rzutów osobistych ustalił wynik meczu na 84-58 dla Anwilu.

W kutnowskiej drużynie na wyróżnienie zasługuje postawa Michała Gabińskiego, który zapisał na swoim koncie 18 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty.

Do zwycięstwa gospodarzy poprowadzili: David Jelinek (17 pkt.), Danilo Andjusić (15 pkt.) oraz Robert Tomaszek, którego łupem padło 10 punktów i 8 zbiórek.

Anwil Włocławek - Polfarmex Kutno 84-58 (16-11, 23-18, 22-20, 23-9)

Anwil: Jelinek 17, Andjusić 15, Dmitriew 10, Tomaszek 10, Łączyński 7, Skibniewski 7, Stelmach 7, Diduszko 6, Chyliński 3, Bristol 2, Hanke 0.

Polfarmex: Gabiński 18, Zyskowski 11, Parker 10, Jarecki 7, Fraser 4, Pawlak 3, Faber 3, Malczyk 2, Grochowski 0, Wołoszyn 0, Bartosz 0, Sobczak 0.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE