reklama

Miał szukać grzybów, a znalazł skarb sprzed tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie w lesie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Miał szukać grzybów, a znalazł skarb sprzed tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie w lesie - Zdjęcie główne
Autor: Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków | Opis: Znalazł historyczne artefakty w trakcie grzybobrania
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁęczycaGrzybobranie potrafi zaskoczyć. Czasami wśród leśnej ściółki można znaleźć nie tylko prawdziwki czy podgrzybki, ale również coś, co ma znacznie większą wartość historyczną. Przekonał się o tym Pan Jacek Krynicki, który wybrał się z żoną na grzyby. W pewnym momencie jego uwagę przyciągnęło coś zupełnie innego.
reklama

Zamiast grzybów znalazł niezwykły artefakt

Pan Jacek dostrzegł nietypowy przedmiot w hałdzie piasku, kilka metrów nad ziemią. Okazało się, że nie jest to przypadkowy fragment ceramiki, ale wyjątkowy zabytek związany z pradawnymi obrzędami pogrzebowymi.

- Zamiast patrzeć między ściółką leśną, na wysokości kilku metrów w hałdzie piasku dostrzegł coś, czego raczej nikt się nie spodziewa znaleźć podczas spaceru po lesie: urnę z grobu kultury grobów kloszowych, wraz z ciałopaleniem, fragmentem klosza oraz miseczką pełniącą funkcję przykrywki. Datowana na ok. IV w. p.n.e. - informuje Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

To jednak nie był koniec niezwykłej historii. Podczas poszukiwań Pan Jacek natrafił również na przedmiot pochodzący z zupełnie innej epoki.

reklama

Kolejne znalezisko. Moneta ma zaledwie 17 mm

Tym razem chodzi o srebrnego denara cesarza Kommodusa, datowanego na lata 181-192 n.e. Moneta jest niewielka – ma około 17 milimetrów średnicy. Mimo swoich rozmiarów jest wyjątkowym świadectwem historii sprzed niemal dwóch tysięcy lat.

Na awersie przedstawiono profil cesarza w wieńcu, natomiast na rewersie znajduje się Roma siedząca z Victorią.

W jednym miejscu udało się więc odnaleźć zabytki związane z dwiema różnymi epokami. Jeden z przedmiotów przypomina o pradziejowych obrzędach pogrzebowych, drugi pokazuje z kolei ślady wpływów rzymskich docierających na ziemie dzisiejszej Polski.

reklama

- Każdy z tych przedmiotów to fragment innej rzeczywistości – od pradziejowych obrzędów pogrzebowych, przez wpływy rzymskie sięgające ziem polskich. Dzięki odpowiedzialnej postawie Pana Jacka trafiły tam, gdzie ich miejsce – do rąk specjalistów, którzy mogą je właściwie zabezpieczyć i zbadać - dodaje Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Znaleziska można zobaczyć na wystawie

Oba niezwykłe przedmioty zostały zabezpieczone i trafiły do specjalistów. Dziś można zobaczyć je na wystawie stałej w Zamku w Liwie.

Historia Pana Jacka pokazuje, że podczas leśnej wyprawy można natrafić na coś, czego zupełnie nie planowaliśmy znaleźć. Tym razem zamiast kolejnego grzyba w koszyku znalazły się przedmioty, które pozwalają zajrzeć w odległą przeszłość.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Artykuł pochodzi z portalu kutno.net.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo