Koniec z pseudohodowlami i cierpieniem ras z płaskimi pyskami
Nowe unijne prawo uderza przede wszystkim w czarny rynek. Kluczową zmianą będzie wprowadzenie obowiązkowego czipowania.
W praktyce oznacza to, że każdy pies i kot w Unii Europejskiej będzie musiał posiadać mikroczip i zostać wpisany do oficjalnej krajowej bazy danych.
Przepisy całkowicie zakazują chowu wsobnego, czyli krzyżowania blisko spokrewnionych zwierząt, co do tej pory było plagą pseudohodowli i prowadziło do ciężkich chorób genetycznych. Dodatkowo wprowadzono sztywne limity miotów, jasno określając, w jakim wieku samica może zostać matką i jak często może rodzić młode.
Wielkie zmiany czekają też hodowców psów i kotów z płaskimi pyskami, takich jak mopsy czy buldogi. Od teraz dobór zwierząt do rozrodu będzie musiał być planowany tak, aby maksymalnie eliminować problemy zdrowotne i trudności z oddychaniem, które dotychczas były dla tych ras codzienną udręką.
Prawo całkowicie zakazuje również sprzedaży zwierząt w witrynach sklepowych, co ma raz na zawsze ukrócić impulsywne zakupy robione pod wpływem chwili. Ponieważ większość zwierząt kupuje się dziś przez Internet, każda oferta sieciowa będzie musiała zawierać numer mikroczipa.
Zakaz łancuchów, kolczatek i cięcia ogonów
Wprowadzono również bezwzględny zakaz stałego wiązania psów i kotów, co oznacza ostateczny koniec trzymania zwierząt na łańcuchach, chyba że jest to chwilowo konieczne z bardzo ważnych względów medycznych. Zabronione staje się również stosowanie obroży uciskowych, czyli popularnych kolczatek, które nie posiadają specjalnych, zatwierdzonych zabezpieczeń.
Całkowitym zakazem objęto obcinanie psich ogonów oraz uszu, czyli tak zwane kopiowanie dla celów estetycznych lub wystawowych.
Teraz czas na dostosowanie unijnego prawa do polskich realiów, co oznacza, że przepisy w Polsce będą musiały zostać zaktualizowane i dostosowane do nowych wymogów w wyznaczonym terminie, co dla wielu właścicieli i hodowców będzie oznaczało konieczność natychmiastowej zmiany dotychczasowych nawyków.
Polacy są pełni obaw
Mimo że zatwierdzone zmiany dają nadzieję na lepsze jutro, w polskim społeczeństwie obok entuzjazmu pojawiła się niepewność. Ludzie pytają przede wszystkim o to, jak nowe, surowe prawo będzie wprowadzane w Polsce i kto realnie zajmie się jego egzekwowaniem.
Wiele osób zauważa, że nawet te przepisy, które w naszym kraju obowiązują od lat, bardzo często są całkowicie ignorowane przez służby, a wyroki dla oprawców zwierząt bywają śmiesznie niskie lub kończą się symbolicznymi karami w zawieszeniu...
A Wy co sądzicie o unijnych przepisach?
Komentarze (0)