reklama

Równo cztery lata temu w Polskę i woj. łódzkie uderzyły trąby powietrzne

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Równo cztery lata temu w Polskę i woj. łódzkie uderzyły trąby powietrzne - Zdjęcie główne
Autor: poglądowe - canva | Opis: Polska Aleja Tornad. Eksperci przypominają wydarzenia sprzed kilku lat, które miały miejsce w województwie łódzkim

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁęczycaMinęły dokładne cztery lata od pamiętnych wydarzeń w których główną rolę odegrały trąby powietrzne. Żywioł wyrządził wiele szkód. To przypomnienie, że słowa o Polskiej Alei Tornad nie są mitem.
reklama

Żywioł uderzył z dużą siłą

Eksperci z serwisu Łowcy Burz Łódzkie przypominają wydarzenia sprzed czterech lat. Wówczas w nocy z 16 na 17 lutego doszło do gwałtownego załamania pogody.

- Nad Europę Środkowo-Wschodnią nadciągał głęboki niż Dudley. Już sam niż generował dosyć silne porywy wiatru, ale nie to niepokoiło synoptyków najbardziej. Według modeli numerycznych, największym zagrożeniem miał być związany z nim, szybko przemieszczający się i bardzo aktywny front chłodny wraz z niewielką zatoką niskiego ciśnienia. Przed frontem, niż zaciągnął dosyć ciepłą i wilgotną masę powietrza która cechowała się niedużą ilością chwiejności – przypominają Łowcy Burz Łódzkie.

reklama

Jak dodają, normalnie taka chwiejność nie przyniosła by nic spektakularnego, ale tamtej nocy w połączeniu ze wspomnianym już aktywnym frontem, oraz potężnymi uskokami wiatru okazała się wystarczająca do wytworzenia rozległego układu konwekcyjnego w formie linii szkwału, która zaczęła się przemieszczać z północnego zachodu na południowy wschód kraju. 

Na całej jej szerokości występowały bardzo silne, a w wielu miejscach wręcz gwałtowne porywy wiatru, nierzadko przekraczające 100 km/h. Najgorsze było jednak to, że w przerwach między poszczególnymi segmentami linii, pojawiały się niewielkie, ale bardzo intensywne zawirowania, tzw. mezowiry. 

- Od czasu do czasu taki mezowir schodził na krótko do powierzchni ziemi, stając się pełnoprawnym tornadem. Trochę innym niż te które znamy z letnich superkomórek, ale niestety - równie groźnym. Ostatecznie na terenie całego kraju stwierdzono wystąpienie aż 31 tornad. Jest to niesamowity wynik jak na nasz kraj i porę roku. Zjawiska zwykle kojarzone z latem, w tamtym roku najdotkliwiej uderzyły zimą – zauważają Łowcy Burz.

reklama

Miejsca w których pojawiły się tornada identyfikowano na podstawie analizy szkód - ze względu na to, że przechodziły głównie nocą, a nawet te które pojawiły się za dnia, jak choćby tornado z Krakowa, często nie posiadały nawet widocznego leja kondensacyjnego. 

Łódzkie w Polskiej Alei Tornad

- Zdumiewająca była także ich siła. Niektóre osiągnęły stopień IF-2 w międzynarodowej skali Fujity (200+ km/h). Wspomniane już tornado z Krakowa, spowodowało zawalenie się dźwigu budowlanego i śmierć dwóch znajdujących się obok robotników. W Łódzkiem, tornada pojawiły się w gminie Błaszki: w Smaszkowie (IF-2) oraz w Aleksandrii (IF-1.5), w Kraszkowicach (IF-1.5) niedaleko Wielunia, w Ziemięcinie (IF-1.5) w gminie Goszczanów, w Różycach Grochowych (IF-1.5) w gminie Parzęczew, w Pomarzanach (IF-1) koło Kutna oraz w Sierosławiu (IF-2) w powiecie piotrkowskim – wyliczają eksperci.

reklama

W całym kraju, w wyniku tej serii tornad, zginęły trzy osoby a co najmniej 12 zostało rannych.

Warto dodać, że nasz region znajduje się w tzw. Polskiej Alei Tornad. IMGW podkreśla, że najbardziej narażone na trąby powietrzne jest wybrzeże. Konkretnie chodzi o trąby wodne.

- Zwykle występują one na przełomie lata i jesieni, kiedy morze jest jeszcze ciepłe, a napływające masy powietrza chłodne. Skutkuje to powstaniem trwałej chwiejności – czynnika niezbędnego do uruchomienia dynamicznych pionowych ruchów powietrza. Trąby wodne na ogół „potrzebują spokoju” – słabego wiatru przy ziemi i lokalnej zbieżności – dlatego najczęściej pojawiają się rano lub wieczorem. Chociaż są zjawiskiem spektakularnym, to na ogół nie stwarzają większego zagrożenia. Stąd być może tak mało o nich mówimy – podaje IMGW.

reklama

To nie oznacza, że ryzyko gwałtowanych tornad nie dotyczy województwa łódzkiego i – co za tym idzie – również powiatu kutnowskiego, który znajduje się w dość newralgicznym punkcie – na granicy ziemi łódzkiej i Mazowsza, a więc regionów narażonych na gwałtowne zjawiska pogodowe.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu kutno.net.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo